Laurina |
Magister |
|
|
Dołączył: 11 Gru 2014 |
Posty: 299 |
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 28 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
baltazar napisał: | zaraz zaraz ale zanim wszyscy tu sie wprowadzilismy też wycięto drzewa. Nie pomyśleliście o tym? |
Baltazar, pewnie że pomyśleliśmy. Przynajmniej niektórzy, ja to nawet przeszłam, bo mieszkałam w innym budynku i widziałam wycinanie drzew pod kolejne zabudowy. Rozumiem też, że obecny horror miasta w dużym stopniu wynika w prostej linii z dotychczasowych utrudnień, jakie wszyscy mieli z wycinkami. To są tego skutki, każdy wycina co może bo to okazja, która się nie powtórzy.
Nie zmienia to postaci rzeczy. Zniszczono ostatni obszar dla zwierząt, bez zabezpieczenia im czegokolwiek w zamian, jak to jest w przepisach o ich ochronie. Nie zapewniono nasadzeń zastępczych po zakończeniu zabudowy. Ponadto na całym terenie mpzp obowiązuje maksymalna możliwa ochrona zieleni istniejącej. Ta grupa drzew stała dokładnie w granicy działek, gdzie żadne bloki i tak nie mogą stanąć a teren ma obowiązek 50% powierzchni biologicznie czynnej.
Te drzewa mogłyby dalej żyć.
I na tym polega barbarzyństwo. Wcześniej jako tako odbywało się to z uwzględnieniem ochrony. Teraz nikt nie pilnuje przestrzegania nadal obowiązujących innych unormowań, prawo zdominował jeden: można wycinać. Rżnie się wszystko bez różnicy, nawet bezsensownie, nawet z łamaniem innych przepisów, nawet jeśli się tego nie potrzebuje. W pień. Z takim podejściem do natury będziemy w równie szybkim tempie ginąć razem z nią. |
|