Laurina |
Magister |
|
|
Dołączył: 11 Gru 2014 |
Posty: 299 |
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 28 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
|
|
|
 |
 |
 |
|
Wiola, najpierw spytaj sąsiadów na swym piętrze, czy też słyszą te hałasy. Jeśli nie słyszą, to pewnie sprawa nagłaśniania przez wentylację - potrzebny ci wówczas specjalista, który określi, jak tworzy się ten problem.
Jeśli sąsiedzi też słyszą, a interwencje nic nie dają, zgłaszajcie zakłócenie ciszy nocnej, najpierw u właściciela mieszkania, który ma różne środki, od łagodniejszych, po radykalne. Nie ma przepisu, że należy wynajmować tylko uciążliwym studentom;) można zmienić skład lokatorów na spokojniejszych.
Na poprzednim mieszkaniu kilka lat temu nasz sąsiad zza ściany urządzał nierzadko słynne huczne imprezy do rana. Dzieci malutkie, ale nam mocno spały, gorzej z naszym zasypianiem. Nieco zaciskaliśmy zęby, uznając, że sąsiad ma prawo zaszaleć i spoko, nie zalazł nam jeszcze za skórę, da się wytrzymać;) więc nic z tym nie robiliśmy.
Okazało się jednak, że reszta sąsiadów miała niższy od naszego próg wytrzymałości i puścili telefony w ruch. Skutkiem tego po kilku wizytach służb głośne bale odeszły w przeszłość. Wniosek mam taki, że nie wszyscy mamy taki sam odbiór sytuacji, ale gdy ktoś na osiedlu przegina, nie trwa to wiecznie;) |
|