mateusz_k |
Student |
|
|
Dołączył: 25 Lis 2013 |
Posty: 164 |
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Skąd: 51c |
|
|
 |
 |
 |
|
tadek napisał: | A ja jestem za koszem i za ławką:
1. Żadne normalne osiedle budowane 20-30 lat temu nie jest ogrodzone, przed każdą klatką jest kosz i ławka, jedno i drugie służy w 95% mieszkańcom
2. Nie przeszkadza mi że ktoś wrzuci papierek do "mojego" kosza, ba! nawet jak wrzuci tam skórkę od banana czy ogryzek to jakoś to przeżyję
3. Palę papierosy i jak odpalę na przystanku to zgasić wypada akurat przed wejściem do klatki, co mam z tym zrobić? wsadzić sobie do kieszeni, dlatego że mieszkam na wolnym od koszy osiedlu?
4. Jak na ławce usiądzie sobie przypadkowy przechodzień, to też nie widzę w tym problemu, nie sądzę żeby zaczęło się tu zjeżdżać "menelstwo" z całego Krakowa, nie jest ot aż taka atrakcja.
Idąc Waszym tokiem myślenia, trawnik trzeba zalać betonem żeby go czasem ktoś nie podeptał albo nie wyprowadzał tam psów (lepiej nie mieć wcale trawnika, niż mieć zadeptany, tak samo jak lepiej nie mieć wcale kosza niż mieć kosz ze śmieciami w środku). |
Ad 1. Na ruczaju nie jeden stary blok / zespół bloków (osiedlem to nazwać ciężko) jest ogrodzone. Może nie mają 30 lat ale 28...
Ad 2. Zgoda. Lepiej niech ktoś peta czy papierek wyrzuci do kosza ale ludziom w naszym bloku czasami ciężko donieść coś do mieszkania i w windzie wyrzucają. Kiedyś było opakowanie zbiorcze po jogurtach... Od czasu do czasu przechodzę koło bloku 51 gdzie są kosze. Nie raz śmieci walają się obok. Sam na parterze nie mieszkam i mieszkańcom z parteru widoku śmieci za oknem nie życzę.
Daleko idące wnioski wyciągasz z tym betonem Myślę, że nie jedna osoba widziałaby tam miejsce parkingowe dla swojej fury także nie podpowiadaj. Poza tm pod warstwą ziemi i tak jest beton. Nawet lepszego drzewka nie posadzisz... Odnośnie psów to chyba Zarządca samodzielnie postawił te zakazy. Mi to osobiście jest obojętne ale czasami widać tam jakieś dzieci. Chyba nie chciałbyś aby Twoje dziecko wróciło do domu ubrudzone psią kupą jakiegoś sąsiada, prawda? No chyba, że nie masz dzieci tylko psa.  |
|